W październiku i we wrześniu 2026 roku policja w Olsztynie odnotowała zgłoszenia związane z transakcjami internetowymi, po których kupujący nie otrzymali zamówionych przedmiotów. 07.10.2026 r. do komendy zgłosił się 67-letni mężczyzna, który zapłacił za komplet opony zimowe, a przesyłka nigdy nie została doręczona. W innym przypadku 61-latek zapłacił we wrześniu za 3 tony pelletu za 4500 zł, lecz zamówienie nie doszło.
Jak rozpoznać podejrzaną ofertę?
Za sygnały ostrzegawcze uznaje się bardzo niską cenę w porównaniu z rynkiem oraz naleganie sprzedawcy na szybką wpłatę. Ryzyko zwiększa przekazywanie płatności na prywatne konto zamiast rachunku firmowego. Unikanie odpowiedzi na pytania o warunki dostawy lub szczegóły towaru także powinno wzbudzić podejrzenia.
Co zrobić po nieotrzymaniu towaru?
W pierwszej kolejności należy zgromadzić dowody transakcji: potwierdzenia przelewów, korespondencję ze sprzedawcą oraz treść ogłoszenia. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie sprawy policji i skontaktowanie się z bankiem w celu zablokowania lub reklamacji płatności, gdy to możliwe.
Równocześnie warto sprawdzić dane sprzedawcy — numer NIP, adres działalności, opinie innych klientów oraz regulamin sprzedaży i dostawy. Taka weryfikacja pomaga ocenić wiarygodność oferty przed przekazaniem pieniędzy.
Jak wyglądają zgłoszone przypadki?
W pierwszej sprawie osoba w średnim wieku dokonała płatności po kontakcie przez portal społecznościowy i nie otrzymała towaru ani dalszych informacji od sprzedającego. W drugim zdarzeniu kupujący zapłacił za opał, a po upływie terminu dostawy kontakt ze stroną kupującą się urwał. W obu przypadkach prowadzone są czynności wyjaśniające.