Do zdarzenia doszło 8 września około godziny 13 na jednej z ulic w Gołdapi. Dyżurny otrzymał zgłoszenie od kierowcy, który zobaczył chłopca jadącego środkiem jezdni i wykonującego ryzykowne manewry, w tym jazdę na jednym kole. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy ustalili tożsamość 12-latka i sprawdzili jego uprawnienia do korzystania z hulajnogi elektrycznej.
Jak przebiegała interwencja policyjna?
Policjanci ustalili, że chłopiec nie spełniał wymaganego wieku uprawniającego do samodzielnej jazdy tym rodzajem pojazdu. Funkcjonariusze poinformowali, że zamierzają przekazać hulajnogę i odwieźć małoletniego pod opiekę matki. W momencie, gdy policjanci przygotowywali się do zakończenia interwencji, 12-latek nagle uruchomił hulajnogę i ruszył w kierunku oddalających się ulic.
Funkcjonariusze podjęli pościg z użyciem sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Gonitwa zakończyła się po krótkim odcinku, gdy mundurowi zatrzymali uciekającego chłopca i zabezpieczyli sytuację. O zatrzymaniu powiadomiono matkę małoletniego.
Co dalej z chłopcem i hulajnogą?
Wobec wieku uczestnika zdarzenia oraz charakteru zachowania policja przekazała materiały do sądu rodzinnego i nieletnich. Policjanci zdecydowali o przekazaniu hulajnogi pod opiekę rodziców. Postępowanie wyjaśniające obejmie ocenę okoliczności stwarzających zagrożenie dla ruchu drogowego oraz dalsze kroki prawne wobec małoletniego, które podejmie sąd rodzinny.
Co mówią policjanci?
Funkcjonariusze przypomnieli, że korzystanie z hulajnóg elektrycznych przez dzieci powinno odbywać się zgodnie z przepisami i pod nadzorem opiekunów. Policja wskazała, że nieodpowiedzialna jazda może prowadzić do poważnych wypadków i że obowiązkiem opiekunów jest sprawdzenie, czy dziecko zna zasady ruchu drogowego.
Materiały z interwencji trafiły do sądu rodzinnego.